Blog
Z PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO
Lidia Geringer de Oedenberg
Lidia Geringer de Oedenberg Kwestor Parlamentu Europejskiego do 1 lipca 2014 r.
22 obserwujących 409 notek 366577 odsłon
Lidia Geringer de Oedenberg, 16 grudnia 2010 r.

Widok na Parlament

W poniedziałkowy późny wieczór 13 grudnia br. w Prezydium Parlamentu Europejskiego zatwierdziliśmy wybór lokalizacji Biura Parlamentu i Komisji Europejskiej we Wrocławiu, i tym samym daliśmy mandat odpowiednim służbom do negocjacji cenowych prowadzących do zawarcia umowy najmu.

Kilka tygodni wcześniej przedstawiciele obydwu instytucji wizytowali stolicę Dolnego Śląska i najbardziej spodobał im się WIDOK, a konkretnie lokalizacja przy ul. Widok 10. To właśnie między ul. Kazimierza Wielkiego a ul. Teatralną biuro najpewniej otworzy podwoje w pierwszym półroczu 2011 r.

"Widok 10" zwyciężył z innymi wrocławskimi lokalizacjami, m.in. z Pasażem pod Błękitnym Słońcem w Rynku, powierzchnią po dawnym EMPiK-u na pl. Kościuszki czy kamienicą Rynek 60 (siedziby mają tam m.in. klub Jazzda i szkoła językowa Alliance francaise) dzięki m.in.: możliwości otwarcia punktu informacyjnego na parterze oraz łatwo dostępnemu parkingowi. Dla delegacji PE i KE nie bez znaczenia było też, że w budynku przy ul. Widok 10 nie ma klubów, banków czy kawiarni, z którymi biura UE - rozsiane po całym świecie - nie dzielą przestrzeni.

W zasadzie jedynymi wadami "Widoku 10", ujętymi w raporcie końcowym delegacji, była odległość od Rynku (ok. 400 m) i... cena. Z oczywistych względów obecność w samym "sercu Wrocławia" gwarantowałaby jeszcze lepszą widoczność i rozpoznawalność biura, ale stwarzałaby też klasyczne problemy, takie jak brak możliwości bezpośredniego dojazdu oraz parkingu dla odwiedzających i pracowników. Dwie propozycje lokalizacji w samym Rynku były nawet tańsze od "Widoku 10", ale obejmowały tylko lokale na biura, bez możliwości posiadania kluczowego w tym przypadku INFO-punktu na parterze. Poza tym część z oglądanych pomieszczeń wymagałaby bardzo poważnych przeróbek i remontów, a na to nie ma czasu. Biuro musi być gotowe najpóźniej do maja 2011 r., kiedy do Wrocławia zawitają pierwsi urzędnicy Parlamentu i Komisji - na pewno przed polską prezydencją w UE.

Teraz Parlament i Komisja przystępują do negocjacji umowy najmu, gdyż wyjściowa propozycja cenowa musi sprostać budżetowi, jaki zarezerwowano na ten cel. Parlament oparł budżet zwyczajowo na ekspertyzie cenowej rynku nieruchomości - tym razem we Wrocławiu - i tych ram musi się trzymać. Służby Parlamentu mają już w swym grafiku zaplanowaną wizytę w pierwszej połowie stycznia we Wrocławiu i myślę, że to wystarczy do podpisania umowy. Cieszę się, że jedno z moich "prezydialnych" marzeń właśnie się realizuje. Trzymajcie kciuki, to jeszcze nie koniec...

Z pozdrowieniami ze Strasburga,
Lidia Geringer de Oedenberg

PS. Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej, zwane też "Domem Europy", jest prestiżowym przedstawicielstwem instytucji unijnych w państwie członkowskim. Do jego głównych zadań należy m.in.: pomoc w organizacji oficjalnych szczytów, konferencji, seminariów, a także różnych inicjatyw społecznych.  Biuro również informuje o działaniach europosłów w PE, prowadzi ścisłą współpracę z mediami, deleguje lokalnych dziennikarzy na sesje plenarne do Strasburga.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale